Dzisiaj Dziennik Gazeta Prawna podał informację o nowej inicjatywie rządu mającej na celu zdjęcie z urzędów pracy obowiązku opłacania składek zdrowotnych dla osób bez pracy i zapewnienie im go na podstawie numeru PESEL. Proces ten ma związek z zapowiadaną reformą pośrednictwa pracy.
Jest to na pewno właściwy kierunek działań, zdejmujący z urzędów pracy obowiązki nie będące w zakresie ich podstawowej działalności, czyli pośrednictwa pracy. Ograniczenie zbędnej biurokracji przynosi znaczne oszczędności – w tym konkretnym przypadku eksperci szacują koszty na prawie 200 mln zł. Fundacja Republikańska już jakiś czas temu postulowała podobne zmiany, jednak na dużo większą skalę. Cieszy dostrzeżenie problemu nieefektywności urzędów pracy, co przy bezrobociu sięgającym 15% w skali kraju jest problemem pierwszego rzędu.
Sama kwestia składek na rzecz bezrobotnych może budzić pewne problemy. Autorzy artykułu wskazują przede wszystkim na kwestię osób, które rejestrują się tylko po to, by zostać ubezpieczonym w NFZ. Obecnie rzecz opiera się o system eWUŚ, czyli system weryfikacji prawa do bezpłatnych świadczeń. W przypadku bazowania na numerze PESEL konieczna byłaby jego modyfikacja.
Niewątpliwie inicjatywa ministra pracy jest słuszna, ponieważ system publicznego pośrednictwa wymaga pilnych zmian. Nie tak dawno z podobnymi problemami zetknęli się Brytyjczycy i wprowadzili szereg rozwiązań gruntownie zmieniający ich system. Oparli go na zasadach rynkowych, według których instytucje będą wynagradzane za efekty, czyli sukces w znalezieniu pracy. Tymczasem w Polsce skuteczność wielu narzędzi pośrednictwa jest mocno wątpliwa. Przykładowo: ministerstwo pracy informuje, że dotacje na rozpoczęcie działalności gospodarczej są skuteczne w 100%, jednak niemal 40% tych firm zostaje zlikwidowanych przed upływem dwóch lat działalności, a zaledwie kilka procent wytrwa dłużej niż 5 lat. Stawia to mocno pod znakiem zapytania sens wydatkowania środków w takiej formie. Tymczasem pośrednictwo na wyspach brytyjskich zaczęło notować wzrost efektywności. Warto więc się przyjrzeć ich rozwiązaniom, może będzie to właściwa inspiracja dla reformatorów. Z tego powodu Fundacja Republikańska w najbliższych dniach przedstawi opracowanie dotyczące reformy w Wielkiej Brytanii.
Inicjatywa, która ma na celu ograniczenie biurokracji, usprawnianie urzędów i obniżanie kosztów zawsze cieszy. Jednak często cały proces kończy się na inicjatywie. Warto jednak włożyć trochę wysiłku w przypadku urzędów pracy, gdyż sytuacja na rynku w Polsce jest naprawdę kiepska.

